Minister zdrowia Adam Niedzielski ogłasza, że lekarze POZ mają możliwość kierowania pacjentów na testy genetyczne. Lekarz komentuje

Minister zdrowia Adam Niedzielski pochwalił w mediach społecznościowych Narodowy Fundusz Zdrowia za szybkie wdrożenie możliwości zlecenia badań w kierunku wykrycia koronawirusa, przez aplikację, z której korzystają lekarze. Czy działa? Zapytaliśmy o to lekarza internistę.

- Widziałem twitta ministra zdrowia. Czy system działa? Nie wiem, sprawdzę to dopiero, gdy będę miał pacjenta z podejrzeniem SARS-CoV-2. Podchodzę sceptycznie, ponieważ wiem, że dodanie zakładki do istniejącego programu nie jest skomplikowane, ale z doświadczeń wiem, że może nie działać poprawnie. Ja i moi koledzy, koleżanki nie znamy jeszcze zasad kierowania na testy - mówi internista dr Piotr Pawlikowski.

Lekarz nie kryje rozgoryczenia tym, że o ile słyszał, że lekarze pierwszego kontaktu będą kierowali pacjentów na testy geneteyczne w kierunku koronawirusa, nikt nie konsultował z nimi zmian, nie wziął pod uwagę, że część gabinetów jest prywatna, a wielu lekarzy jest w wieku emerytalnym i ma choroby współistniejące.

- To będzie duży problem, bo gdy moi koledzy pozamykają gabinety, to lekarzy będzie za mało, czyli przyjmiemy mniej pacjentów. Na logikę – skierujemy również mniejszą liczbę osób na testy – mówi. Nie chcę posądzać ministerstwa o to, że widzi tylko cyfry, ale liczba zakażonych, podawanych w oficjalnych statystykach będzie się zmniejszać. Mniej testów = mniej wykrytych przypadków – podsumowuje lekarz.

W najbliższych miesiącach zwiększy się liczba infekcji, w tym niewykluczone, że również zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 w związku z czym konieczne jest usprawnienie placówek świadczących podstawową opiekę zdrowotną. Przychodnie przeżyją prawdziwy szturm pacjentów z objawami grypopodobnymi.

- Cóż mogę powiedzieć… Mój gabinet każdej jesieni pęka w szwach, i to dobrze. Lepiej zgłosić się do lekarza, niż czekać aż objawy np. grypy ustąpią samoistnie. Z powikłaniami nie ma żartów, więc lepsza jest 20-minutowa wizyta u mnie, niż później na SORze – mówi dr Piotr Pawlikowski. – Mam nadzieję, że system faktycznie działa sprawnie i nie będzie problemów, jak na początku z wystawianiem e-recept. Jestem sceptyczny, doświadczenie mnie tego nauczyło – mówi dr Pawlikowski.